Badacze z Uniwersytetu Stanowego Waszyngtonu sprawdzili suplement w formie proszku, który zwiększył liczebność rodzin pszczelich zapylających borówki. To ważne, bo pszczelarze obawiają się niewyjaśnionych strat w pasiekach po sezonie zapylania i coraz częściej odmawiają wynajmu uli plantatorom.

Skąd problem z zapylaniem borówek

Stan Waszyngton jest największym producentem borówek w Stanach Zjednoczonych, ale tamtejsi plantatorzy bywają kłopotliwie zaopatrzeni w pszczoły miodne. Po zapylaniu borówek w pasiekach obserwowano bowiem zwiększone, nie do końca zrozumiałe straty rodzin. Przyczyny nie są znane, a sama obawa wystarczyła, by część pszczelarzy w ogóle zrezygnowała z udziału w tym sezonie.

Dla upraw na dużą skalę ma to realne konsekwencje. Dzikie owady zapylające pomagają, ale w wielkich plantacjach komercyjnych nie wystarczają. Jak wyjaśnia prof. Lisa DeVetter, specjalistka od upraw drobnych owoców, bez wynajętych rodzin pszczelich jagody są mniejsze, a plon i jego jakość spadają.

Co wykazało badanie

Zespół DeVetter we współpracy z firmą H4Bees przetestował produkt o nazwie Nano-B-Feed. To sproszkowany suplement, będący mieszanką minerałów i związków organicznych z cukrem pudrem. Składniki mają w USA status uznawanych za bezpieczne (GRAS) według amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków. Proszek umieszcza się przy wejściu do ula, więc nie trzeba go otwierać, co jest mniej inwazyjne dla pszczół i prostsze dla pszczelarza.

Wyniki opublikowane w czasopiśmie „Entomological Communications” pokazały, że rodziny karmione suplementem miały statystycznie istotnie więcej pszczół niż grupa kontrolna. Według badaczki liczebność to często dobry wskaźnik kondycji rodziny. Jak podkreśliła DeVetter: „To jeden z niewielu przypadków, kiedy zaobserwowałam pozytywną reakcję” na testowany produkt.

Możliwy mechanizm i dalsze plany

Dokładny sposób działania suplementu nie jest jeszcze poznany. Autorzy podejrzewają, że może on pomagać pszczołom neutralizować pozostałości pestycydów i fungicydów. Plantatorzy borówek stosują środki grzybobójcze, a pszczoły mogą też zetknąć się z insektycydami na sąsiednich polach, ponieważ nie da się ich ograniczyć do jednej plantacji. Sama ekspozycja na środki ochrony roślin podczas kwitnienia borówek jest zwykle niska, bo plantatorzy starają się minimalizować ryzyko dla pszczół.

Firma H4Bees pochodzi z Izraela i, jak informuje jej dyrektor techniczny, rozwijała produkt przez blisko dekadę prób polowych. Jest on tam stosowany komercyjnie m.in. w jabłoniach, borówkach, wiśniach, śliwach, kiwi i migdałach. Testy trwają też m.in. w Wietnamie, Peru i kilku krajach Afryki. Większe badanie, najlepiej z udziałem specjalistów od pszczół miodnych, planowane jest na sezon 2027.

Co to oznacza w Polsce

Z badania nie wynika, że preparat jest dostępny w Polsce czy w Unii Europejskiej. Dopuszczenie dodatków do pokarmu pszczół zależy od krajowych i unijnych przepisów, a status GRAS to rozwiązanie amerykańskie, które nie przekłada się automatycznie na rynek europejski. Warto też pamiętać, że to na razie jedno badanie o ograniczonej skali, a autorzy sami zaznaczają, że potrzebne są dalsze prace.

Temat jest jednak bliski polskim sadownikom i plantatorom borówek, którzy również polegają na wynajmowanych pszczołach. Pokazuje, że o jakości plonów decyduje nie tylko pogoda i agrotechnika, lecz także kondycja rodzin pszczelich, na którą wpływają środki ochrony roślin stosowane na całym otaczającym terenie.

Źródło: Phys.org – „New feed supplement addresses honey bee declines after blueberry pollination”

Author

Comments are closed.

Pin It hexi-dump.org globecarp.pl bankujec.pl